Skąd dane

„Gdybym obstawił” nie pokazuje typów ani prognoz. Pokazuje notowania, które bukmacherzy wystawili przed meczem, i liczy, ile wynosiłaby wypłata, gdyby zakład został zawarty w wybranym momencie. To symulacja na danych z przeszłości.

Skąd pochodzą kursy

Kursy pobiera nasz serwer od zewnętrznego dostawcy danych sportowych. Twoja przeglądarka nie łączy się z nim ani razu — wszystkie zapytania wychodzą z naszej infrastruktury, a Ty dostajesz notowania już zapisane u nas.

Każda odpowiedź dostawcy trafia najpierw do naszego archiwum w postaci surowej, a dopiero potem jest przekładana na dane, z których korzysta serwis. Historii nie poprawiamy: kolejne pobranie może dopisać notowania albo zastąpić zapis nowszym, ale nie ma w tym miejsca na ręczną korektę pojedynczego kursu.

Pobieramy w rytmie meczu. Po znalezieniu spotkania bierzemy całą dostępną historię notowań, potem uzupełniamy ją raz na dobę do pierwszego gwizdka, po zakończeniu meczu robimy zrzut finalny, a na końcu dociągamy rozliczenia. Same notowania sięgają około tygodnia wstecz i urywają się chwilę przed pierwszym gwizdkiem — tyle, ile daje źródło.

Zapisujemy każdą zmianę: nowy kurs oraz moment, w którym bukmacher zdjął zakład z oferty albo przywrócił go do niej. Nie dokładamy własnych szacunków i nie wygładzamy luk.

Co znaczy kurs zamknięcia

Kurs zamknięcia to ostatnie notowanie sprzed pierwszego gwizdka, czyli kurs, po którym zakład dało się zawrzeć najpóźniej. Notowania z trwającego meczu nie wchodzą do tego rachunku, bo serwis dotyczy wyłącznie zakładów przedmeczowych.

Gdy przesuwasz suwak czasu, pokazujemy kurs obowiązujący w wybranym momencie — ostatnie notowanie nie późniejsze niż ta chwila. Nigdy nie podstawiamy kursu z późniejszego momentu i nigdy nie zgadujemy wartości między notowaniami: jeśli bukmacher nie zmieniał kursu przez dwie godziny, przez te dwie godziny obowiązuje ten sam.

Dlaczego przy kursie bywa myślnik

Myślnik znaczy „nie wiemy”, nigdy „zero”. Stoi tam, gdzie w wybranym momencie nie dało się zawrzeć zakładu: rynek był wtedy zawieszony albo bukmacher zdjął go z oferty. Osobny przypadek to chwila przed pierwszym notowaniem — wtedy tego zakładu jeszcze w ofercie nie było.

Kupon z taką selekcją nie dostaje wypłaty, tylko informację, że w tym momencie nie dało się go zawrzeć. To uczciwsze niż podstawienie najbliższego dostępnego kursu, które wyglądałoby jak wynik, a byłoby naszym wymysłem.

Dlaczego linia wykresu się urywa

Wykres notowań nie łączy punktów przez okres, w którym zakładu nie było w ofercie. Prosta przeprowadzona przez taką przerwę sugerowałaby kurs, którego nie dało się obstawić, więc w jej miejscu zostaje luka. Z tego samego powodu przy upraszczaniu bardzo długich serii do rysunku zachowujemy każdą zmianę dostępności, także wtedy, gdy wypada poza równomierną siatkę punktów.

Dlaczego część zakładów nie dostaje wyniku

Wyniki zakładów pochodzą z tego samego źródła co kursy, a ono rozstrzyga tylko część rynków: wynik meczu i bramki liczone całym meczem albo pierwszą połową. Rzuty rożne, kartki, rynki drugiej połowy i rynki pojedynczych zawodników nie dostają wyniku. Sprawdziliśmy to dwa razy: 16 godzin i dwie doby po zakończeniu 27 meczów. Za drugim razem brakujące rozstrzygnięcia nie doszły — rozkład był identyczny — więc to „nigdy”, a nie „jeszcze nie”.

O każdym rynku wiemy z zebranych rozliczeń, czy się rozlicza; reguła wyprowadzona z rodzaju i okresu rynku jest tylko zapasem dla rynków, których nie widzieliśmy jeszcze w żadnym rozliczeniu. Taką selekcję oznaczamy wprost jako bez rozliczenia: pokazujemy kurs i wypłatę przy trafieniu, ale nie pokazujemy wyniku zakładu i nie każemy na niego czekać. Brak wyniku nigdy nie jest u nas przegraną.

Jak liczymy wypłatę

Od stawki odejmujemy 12 % podatku od gier — tyle pobiera się w Polsce od każdego postawionego zakładu — chyba że zaznaczysz, że bukmacher bierze podatek na siebie; wtedy gra cała stawka. Kursy selekcji mnożymy przez siebie, a wypłatę zaokrąglamy w dół do pełnego grosza, tak jak robią to bukmacherzy.

Zwrot traktujemy jak kurs 1,00, a zakład rozliczony w połowie — jak połowę stawki po kursie i połowę zwrotu. Cały ten rachunek stoi w jednym miejscu w kodzie i na liczbach całkowitych: kursy w tysięcznych, pieniądze w groszach. Dzięki temu strona meczu, kupon i udostępniony odnośnik pokazują tę samą kwotę co do grosza, niezależnie od tego, czy liczy ją serwer, czy Twoja przeglądarka.

Czego te liczby nie znaczą

Symulacja nie znaczy, że bukmacher przyjąłby taki zakład: rozstrzygały o tym jego limity stawek, zawieszenia rynku, kurs z chwili zawierania zakładu i jego własny regulamin — także zasady rozliczania, które mogą różnić się od danych naszego źródła.

Serwis nie przyjmuje zakładów i nie pośredniczy w ich zawieraniu. Zasady korzystania opisuje Regulamin.

18+ Hazard może uzależniać. Gra wyłącznie na własną odpowiedzialność.

Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie przyjmujemy zakładów, nie pośredniczymy w ich zawieraniu i nie prowadzimy działalności afiliacyjnej. Prezentowane kursy są archiwalne i pochodzą od zewnętrznego dostawcy danych.